czwartek, 12 listopada 2015

Tańcząc w ciemnościach


W niedzielę zbuntował się transformator stojący nieopodal mojego bloku i zabrakło prądu na cały dzień. Właściwie, gdyby nie płynąca lodówka nie byłoby problemu. Można istnieć i tak :) Biorąc pod uwagę ostatnie miesiące, byłam właściwie nieustannie otoczona ciemnością. Próbowałam jej uciec, wyswobodzić się i faktycznie, udawało się na jakiś czas, ale zawsze wracała.. Rozważałam opcję polubienia ciemności, ale ma trudny charakter i nie uznaje kompromisów. Ciemność nie lubi radości. Irytują ją uśmiechy, spokój i szczęście. Kiedy dzisiaj skończyłam książkę, postanowiłam doprowadzić do porządku kuchnię. Czyściłam szafki nucąc Niemena adekwatnie do pory roku... Zastanowiłam się przez moment i postanowiłam pójść za ciosem. Pieczone jabłko zdecydowanie było tym, czego potrzebowałam. Wzbogaciłam je o brązowy cukier, kakao, cynamon i płatki migdałowe. Włączyłam radio i delektowałam się smakiem, zapachem i chwilą.

Ciemność zniknęła. 




40. Izabela Sowa - Powrót 




Książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Miała przychylne recenzje, a główna bohaterka już na wstępie prezentowała się ciekawie. Jednak, jak to czasem bywa - zwiastun fajny i nic poza tym. Naprawdę, chciałabym dać tej powieści jakąś rekomendację, ale nie potrafię. Czytając, nieustannie się gubiłam. Nie byłam pewna gdzie w danym momencie rozgrywa się akcja. Zmieniały się miejsca, a dialogi stawały się cortaz bardziej niemrawe. W dodatku kiepski suspens. Nie polecam.









41. Camilla Lackberg - Pogromca Lwów



 To już dziewiąty tom szwedzkiej sagi kryminalnej, a autorka nadal utrzymuje bardzo wysoki poziom. Od książki naprawdę ciężko się oderwać, a sprawdziłam - nikt nie posmarował jej super glue ;) Dwie słabo przespane noce spędzone na zagłebianiu się w kolejne śledztwo prowadzone przez komisariat w Tanumshede. Momenty zabawne, facynujące, ale również przerażające i mroczne. Owszem, może czasem opisywana historia jest nieco infantylna, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Polecam zarówno książkę (nie ma to jak dobra zbrodnia jesienną porą ;)), jak i artykuł o autorce o intrygującym tytule ;) : Proszę, Camillo, zabij mi szwagra  


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza